niedziela, 31 stycznia 2016

Pierwszy krok

Witam ;D
To coś co teraz wstawię to jest kontynuacja Dziwnego Snu. ;D Będzie co najmniej jeszcze jedna część z tego. Mam nadzieję, że umilę komuś tym dzień, chociaż to nie jest nic nadzwyczajnego.
Miło by mi było, gdybyś zostawił/a tutaj jakiś komentarz z jakąś poradą lub odczuciem dotyczącym tego tekstu.
Miłego czytania życzę ^^





Pierwszy krok


Po tym  co stało się w łazience nie wiele się zmieniło. A mogłoby. Chciałabym do niej podejść, przytulić się. Ale ona zachowuje się jakby nic się nie stało. Rozmawia ze mną jak zawsze, nawet nie wyjaśniła mi, dlaczego to zrobiła.
Czuję się zmieszana. Myślałam, że to coś znaczyło nie tylko dla mnie. Cóż, chyba się myliłam.
            Parę dni później zostało ustalone z wychowawcą, że pojedziemy na wycieczkę klasową do kina. Według mnie to był najlepszy pomysł. Bo co może być lepszego od siedzenia w kinie, jedzenia popcornu, popijania go colą, zamiast lekcji? Nie znam nikogo kto mógłby się ze mną nie zgodzić.
            Dzień przed wyjściem nie mogłam usiedzieć w miejscu. Męczyły mnie te każde 45 minut lekcji, kiedy musiałam się skupić na słowach nauczyciela. Na szczęście na każdej przerwie omawiałyśmy z Alex jutrzejszą wycieczkę. Zastanawiałyśmy się co kupić do jedzenia, bo w sklepach przy kasach w kinie jest strasznie drogo. No przepraszam bardzo, ani mi się śni wydać ponad 25 złotych za dużą cole i popcorn. To powinno być karalne, takie okradanie ludzi w biały dzień!
            W dzień seansu mieliśmy się dowiedzieć jaki film będziemy oglądać. Od rana czekałam na tą informację z niecierpliwością. Z resztą nie tylko ja. Wcześniej sprawdzałam repertuar. Nie było niczego nadzwyczajnego, chociaż były tytuły, które mnie zaciekawiły.  Mieliśmy wyjść ze szkoły po treningu, czyli po godzinie 11. Nie mogłyśmy go opuścić, ze względu na zbliżające się zawody, a po za tym wcześniej nic ciekawego w kinie nie puszczali. Na miejscu okazało się, że idziemy na komedie romantyczną. Gdy to usłyszałam nawet nie zainteresowałam się jaki jest jej tytuł. Naprawdę muszę wydać pieniądze, na coś takiego? Była to polska komedia. Przyznam szczerze, że niektóre są śmieszne, ale nie przepadam za nimi. Myślałam, że pójdziemy na jakiś film science fiction’s. Takie filmy najlepiej ogląda się na dużym ekranie w kinie. No, ale mówi się trudno. Cieszę się przynajmniej, że w końcu jestem razem z moją klasą na wycieczce. A najbardziej, że spędzie te całe 120 min koło Alex, która także była mało zainteresowana filmem.
            Weszliśmy na sale 10 min przed planowaną godziną seansu. Lampy były jeszcze włączone. Sala nie była duża, pomieściłaby może około 150 osób. Nikogo jeszcze oprócz nas nie było. Z tego co wiem to powinniśmy być sami, ale ktoś jeszcze mógł sobie bilet kupić. Miejmy nadzieję, że nie, chociaż to i tak by nic nie zmieniło. Wychowawca wykupił miejsca na samej górze, tam gdzie są podwójne kanapy. Niektórym się to nie spodobało, ale w większości byliśmy zgraną klasą. Kłócili się tylko o to, kto z kim ma usiąść. Widząc to szybko usiadłyśmy z Alex obok siebie na samym końcu, przy ścianie.
Na film musieliśmy jeszcze czekać z 15 minut przez reklamy.  Gdy wreszcie się zaczął starałam się go oglądać, naprawdę, ale nie potrafiłam. Po paru minutach oparłam głowę o fotel i zamknęłam oczy. Myślałam o tym, że teraz mam okazję jedyną w swoim rodzaju. Jest ciemno i wszyscy są wpatrzeni w seans. Mogę zrobić to, co mi wtedy powiedziała: Mam nadzieję, że to powtórzymy –powiedziała niższym głosem - Następnym razem czekam na więcej śmiałości od ciebie.Tylko co ja mam zrobić? Może na początek po prostu zagad…
- Możesz mi podać picie? – zapytała się, strasząc mnie przy tym. Oczywiście to nie był jej zamiar, tylko za bardzo zamyśliłam się.

- Colę?
- A mamy coś innego? – uśmiechnęła się.
- W sumie to nie… - odpowiedziałam jej tym samym, po czym wyciągnęłam z plecaka butelkę i zapytałam – Nie jesteś głodna?
- Jeszcze nie – wzięła ode mnie butelkę, napiła się, oddała mi ją i kontynuowała oglądanie filmu.
            Ja natomiast przysunęłam się do niej bliżej i zaczęłam bawić się palcami jej dłoni. Były takie długie i smukłe. Chciałabym takie. Po chwili spojrzałam na jej twarz. Była idealna. No, ale co ja to miałam zrobić? Ach tak… Zagadać. A więc:
- Jak ci się dzisiaj spało? -  zapytałam bez namysłu. Brawo Rin. Nie mogłaś wymyślić czegoś bardziej kreatywnego?
- W sumie to się nie wyspałam. Ale dziękuję, że pytasz – uśmiechnęła się do mnie – A tobie?
- Nie spałam – powiedziałam cicho.
- Dlaczego? – popatrzyła na mnie ze zmartwieniem w oczach.
- Po prostu nie mogłam zasnąć. Nic poważnego – skłamałam. Tak na prawdę, nie mogłam zasnąć, ponieważ stresowałam się dzisiejszym dniem. Chciałam dzisiaj zrobić ten „pierwszy krok”, ale przez całą noc nic nie wymyśliłam co mogę w tym kierunku zrobić.
- Ciekawi cię ten film? – zapytałam.
- W sumie to próbuje tylko zabić czymś czas. Masz jakiś inny pomysł aby to zrobić?
- Możemy zagrać w pytanie czy wyzwanie.
- Dobry pomysł, tylko jakbyś zauważyła jesteśmy w kinie i nie będziemy w stanie wykonać żadnego wyzwania – zaśmiała się cicho z mojego pomysłu – Ale nie przeszkadza nam to nic w zadawaniu pytań. Więc może ja zacznę. Masz jakieś plany na sobotę?
Przez chwile nic nie odpowiadałam, tylko patrzyłam się na nią w oniemieniu. Jakim sposobem… Chwila. Pewnie jej chodzi o jakiś przyjacielski wypad. Boże, Rin, o czym ty myślisz? Przecież to dalej twoja przyjaciółka. Ten jeden raz pod prysznicem, był pod wpływem jakiegoś zakładu? Pewnie tak
- Chciałam ci przypomnieć, że w sobotę gramy wieczorem mecz, a wcześniej mamy trening i po prostu nie mamy czasu by się spotkać – tym razem to ja wytknęłam jej błąd, próbując zakryć zażenowanie swoją osobą  – Może innym razem? Mieszkamy blisko siebie, więc nie będzie z tym problemu. Teraz moje pytanie: Byłaś kiedyś w związku?
- Uuuu… Aleś zadała pytanie. W sumie to raz, ale to nic nie znaczyło. Dlaczego pytasz?
- Po prostu jestem ciekawa.  Teraz twoja kolej.
- Czy miałabyś coś przeciwko, gdybym cię teraz pocałowała? – no tak. Jednak to już nie tylko przyjaźń.
- Czemu mnie o to pytasz? – wolałam się upewnić, czy dobrze usłyszałam. Przecież gdybym się zgodziła mogłaby mnie wyśmiać.
- Bo dalej gramy.
- A co, jeśli moja odpowiedź cię nie zadowoli? – próbowałam dalej krążyć wokół właściwej odpowiedzi.
I w tym momencie przybliżyła się do mnie i pocałowała, co nie powinno mnie zaskoczyć. Przecież się o to zapytała. Zapomniałam o tym, że nie jesteśmy same. Że cała klasa siedzi obok nas. Najwidoczniej była zbyt pochłonięta filmem. Ja natomiast byłam zbyt pochłonięta Alex. Jedną rękę włożyłam w jej miękkie włosy. Ona natomiast pogłębiła nasz pocałunek. Jej delikatne usta i ręka na moim udzie powoli doprowadzały mnie do szaleństwa. Z tego powodu lekko odsunęłam się od niej, przerywając najpiękniejszy moment w moim życiu.
- Nie podobało ci się? – szepnęła niskim głosem do mojego ucha. Zarumieniłam się jeszcze bardziej.
- Po prostu wolę nie ryzykować, że wydarzy się coś więcej tutaj. Przypominam, że jesteśmy w kinie, otoczone naszą klasą. – wolałam jej przypomnieć o tym drobnym szczególe.
- Fakt, ale mnie to nie przeszkadza – popatrzyła na mnie uwodzicielskim wzrokiem – Ale jeśli ty nie czujesz się komfortowo, to zostaje mi mieć tylko nadzieję, że jeszcze powtórzymy to nie raz? – zapytała z nadzieją w głosie.
Nie wiem jakim sposobem zdołałam się od niej wcześniej odsunąć. Chyba jednak mam jeszcze trochę rozsądku i wiem, że to nie jest dobry pomysł na robienie czegoś takiego w kinie przy innych znajomych. Wole, żeby jeszcze inni nie wiedzieli o tym co pomiędzy nami się dzieję.

- Oczywiście – odpowiedziałam dając jej tę nadzieje. Uśmiechnęła się do mnie, obejmując mnie jednym ramieniem, po czym zaczęła oglądać film. Niestety ja nie potrafiłam się teraz na nim skupić. Następne minuty mijały mi powoli w objęciach Alex.

2 komentarze:

  1. Konbanwa! ^^ Aiko umiera na grypę, ale notkę Sky t-trzeba przeczytać..! ^^ Tekst był bardzo fajnie napisany..^^ Szczerze to..n-nawet nie wiem czy były tam j-jakieś błędy, ponieważ..z-zbyt skupiłam się na fabule..^^" Alex zapomniała? N-no proszę Rin! Co to za pomysł...;-;
    Polskie komedie b-bywają okej..xD
    Ale ta scena w kinie..k-kawaii..! <3 S-Sky, tak właściwie...tylko na Twoim blogu czytam ff yuri..^^ Inne jakoś..n-niespecjalnie przypadly mi do gustu..:c Przesłodzone i tak dalej..a-a tu jest słodko a-ale nie zbyt słodko..^^ Idealnie ^^
    Dużo weny życzę, Sky..! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że mimo choroby to przeczytałaś c:
      Szczerze mówiąc to wcześniej próbowałam napisać coś z Yaoi, ale jakoś w tych opowiadaniach nie ma tego czegoś, co znajduję w innych czytanych przeze mnie tekstach ;D Wiec uznałam, że na razie zadowolę się yuri *.* Cieszę się, że Cię to nie zniechęca :D
      Życzę powrotu do zdrowia ^^

      Usuń